g

g
Na blogu znajdziecie mnóstwo szablonów na blogspota o przeróżnej tematyce. Już stworzone i do ogólnego użytku znajdują się w galerii. Gdyby nie było tam waszej wymarzonej pracy to zawsze możecie zamówić coś specjalnie dla Was. Polecam także zaglądanie do zakładki z propozycjami. Tworząc nowe, wolne szablony zawsze kieruję się waszymi pomysłami. Raz w tygodniu pojawia się recenzja wybranej przeze mnie rzeczy. Bardzo często są to książki, ale czasem zdarzają się też inne produkty. Najczęściej publikuję je w okolicach weekendu. O nowościach zawsze informuję na moim Facebooku. Prócz grafiki i recenzji publikuję wszelkiego rodzaju posty z przemyśleniami. Jest to bardzo szeroka kategoria i może pojawić się dosłownie wszystko. Piszę o tym, co aktualnie siedzi mi na duszy, co mnie zaciekawiło i uważam, że może być to również interesujące dla Was.

10.06.2016

Harry Potter and the Cursed Child

...czyli jak ktoś zabija moje dzieciństwo. Ale może zacznijmy od początku. Jakiś czas temu potterowskim światem wstrząsało - będzie ósma część! Jedni byli zadowoleni, inni nie, ja osobiście stanęłam gdzieś po środku. Uwielbiam HP i wszystko, co z tym związane, ale kontynuowanie sagi wydawało mi się tematem ciągniętym na siłę. Było siedem książek, które stanowią kanon i na tym poprzestańmy. Akceptuje dopowiadania Rowling na pottermore, ale bez przesady. Pamiętam, jak mocno przeżywałam przygody Harrego, razem z nim dorastałam, śmiałam się, a potem płakałam na ostatnich minutach Insygnii Śmierci.Wychowałam się na tym. I dla kogoś z zewnątrz może wydawać się to wręcz obsesją, ale HP to moje dzieciństwo. Zawsze będę kochała tę historię.
O czym właściwie jest Harry Potter and the Cursed Child? Na początku miała być to historia Harrego przed przyjazdem do Hogwartu. Nie zaciekawie, ale okey. Potem świat obiegła plotka, że poznamy bliżej Lily i Huncwotów - ekstra, prawda? To też okazało się nie prawdą. Ostatecznie stanęło na tym, że sztuka będzie o Albusie Potterze. Nie byłam z tego zbytnio zadowolona, ale postanowiłam dać szansę tej historii.
Pierwszy zgrzyt pojawił się, gdy dowiedziałam się w jakiej formie będzie Harry Potter and the Cursed Child. Sztuka teatralna? Serio? Raz, że fanką teatru nie jestem. Dwa, że przedstawienia odbywają się tylko w Londynie. Co z fanami z innych krajów? Czemu mają mieć ograniczony dostęp do serii, która ich wychowała? Było to dla mnie nie uczciwe, że niektórzy będą bardziej uprzywilejowani od innych.
I oto, kilka dni przed prapremierą zobaczyłam aktorów. Na zdjęciu jest Ron, Hermiona, Rose. Nie jestem rasistką, ale, na Boga, oni są CZARNI. Hermiona. Czarna. Wyobrażacie to sobie? W tym momencie moje zaniepokojenie zmieniło się w przerażenie. Skoro ktoś postanowił zmienić sobie kompletnie wygląd postaci to czemu nie miał by zrobić tego z charakterem?
A potem nastał dzień, kiedy zaczęłam czytać rewelacje ludzi, którzy już oglądali sztukę. I nie wiem czy się śmiać czy płakać. To jeden, wielki KICZ. Pomyślcie o wszystkich beznadziejnych ff, które czytaliście. Motywy, które bardziej nadawały się na parodie [Harry jako beznadziejny ojciec, Albus popychadło szkolne, idiotyczny pomysł cofnięcia się w czasie i uratowania Cedrika (do jasnej ciasnej czemu właśnie niego?) córka Voldemorta i Bellatrix (??!!)] - one stały się prawdziwe! Nie chcę za dużo mówić, bo mam nadzieję, że to są zwykłe plotki, a nie fakty. Tych, którzy chcą jednak o tym przeczytać odsyłam tutaj bądź na reddit, mnóstwo tam takich rewelacji. Wolę, żeby ta sztuka była zupełnie nijaka niż wprowadzała totalny chaos i niesmak. Czekam na oficjalny film lub już zapowiedziany scenariusz, aby przekonać się samej czym tak naprawdę jest HP8.

9 komentarzy:

  1. Znam to uczucie :'( Gdy tylko wpadłam na jakaś tam stronę, pisze, że będzie kolejna część HP. Uśmiech na twarzy, chce się skakać aż do chmur. Czytam dalej. Coś o Albusie, synku Harrego. Cały czas czytam dalej. Nagle... Obrazek z czarną rodziną (?!), a pod spodem pisze "Hermiona i Rose." Błąd mózgu! Czy oni oszaleli?! Dlatego teraz tylko czekam na książkę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety (albo stety) planują wydać tylko scenariusz sztuki, a nie normalną książkę :(

      Usuń
    2. Ja jednak gdzieś czytałam, że książka też będzie :)

      Usuń
    3. Książka będzie, ale niestety tylko właśnie taka, że jej treść będzie scenariuszem :/

      Usuń
  2. Eee, ja tego w ogóle nie czaję. Pomijam już, czy z Hermiony robią Afroamerykankę, okej, teraz taka tendencja (czarna Ginewra anyone? Human Torch? James Bond maybe?), poprawność polityczna, ale na litość, ona jest STARA. Gdzie tu sens, gdzie logika? Skoro sztuka ma się dziać 19 lat po epilogu siódmej części, to ile lat powinna mieć Hermiona, 37? Ta aktorka zaś, która ma ją grać, jest już pod pięćdziesiątkę i absolutnie nie wygląda też młodziej, zupełnie tego nie czaję, tym bardziej, że na Harry'ego Pottera wybrali jakiegoś aktora w sensownym wieku. To nie mogli już Hermiony też, nawet ciemnoskórej, jeśli już chcieli, chociaż to kompletna paranoja? Bez sensu tak bardzo...

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z moimi poprzednikami. To już trochę naciągane. Nie wspomnę o aktorkach grających Hermionę i Rose. Nie to że jestem rasistką. Ale wolę epilog przedstawiony w filmie.
    Pozdrawiam,
    Clairy Blue.

    OdpowiedzUsuń
  4. I got my copy of Harry Potter and the Cursed Child book today.
    I brought it on Amazon and they delivered it in just 2 days!
    Check it out:
    Harry Potter and the Cursed Child

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczerze powiedziawszy nie znoszę kontynuowania czegoś nie siłę. Dokładnie tak, jak powiedziałaś: "Było siedem książek, które stanowią kanon i na tym poprzestańmy".
    Trzeba wiedzieć, kiedy zejść ze sceny. Zakończyć z przytupem i niedosytem.
    A to co się teraz wyprawia... wyciskanie do ostatniego grosza kasy z ludzi zakochanych w serii o HP - to jest bestialstwo; żerować na czyimś zachwycie i zamiłowaniu do czegoś.
    Świat biznesu kręci się tylko na zielonych; nie ma tu miejsca na magię.

    OdpowiedzUsuń